Oblicza miłości

Dziś Walentynki – święto zakochanych. Osobiście uważam, że miłość należy celebrować każdego dnia, nie od święta. W życiu naszej rodziny uczucie to odgrywa kluczową rolę. Ma różne odcienie, czasem nie jest łatwa, ale zawsze daje nam siłę, wytycza cel. Czasem myślę, że tylko dzięki mocy płynącej z miłości udało nam się przetrwać te wszystkie ciężkie momenty.


Narodziny chorego dziecka to egzamin miłości małżeńskiej. Wiele związków poległo na tej próbie. Tym bardziej doceniam obecność w naszym życiu mojego męża – jego siły spokoju, wsparcia i poczucia stabilizacji jakie nam daje. Jestem przekonana, że narodziny Emilii wzmocniły łączącą nas więź.
Nie jest łatwo być rodzicem niepełnosprawnego dziecka. Wiele razy buntujesz się sprzeciwiasz losowi za ból który stał się udziałem twojego dziecka. Z drugiej strony łatwo zagłaskać swoje „chore, biedne dzieciątko”. Nim się obejrzysz zapominasz, gdzie leży granica pomiędzy miłością a nadopiekuńczością.
Miłość rodzicielska jest trudna, łatwo popełnić błędy, ale najpiękniejsza ze wszystkich bo bezwarunkowa i bezgraniczna.
I na koniec garść wspomnień – film który zmontowałam na 4-te urodziny Emilii, a który ciągle wzbudza we mnie nostalgie i wzruszenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *